Pole tekstowe:                     ZESPÓŁ SZKÓŁ w GOŹDZIE         
                         SAMORZĄDOWE PRZEDSZKOLE
                              PUBLICZNA SZKOŁA PODSTAWOWA   im. JANUSZA KORCZAKA 
                          PUBLICZNE  GIMNAZJUM im. KRZYSZTOFA KAMILA BACZYŃSKIEGO 
Pole tekstowe:                     ZESPÓŁ SZKÓŁ w GOŹDZIE         
                         SAMORZĄDOWE PRZEDSZKOLE
                              PUBLICZNA SZKOŁA PODSTAWOWA   im. JANUSZA KORCZAKA 
                            z oddziałami gimnazjalnymi

PUBLICZNA SZKOŁA PODSTAWOWA IM. JANUSZA KORCZAKA

W czerwcu 2009 roku odbyły się wybory na kandydata patrona naszej szkoły. Przedstawiciele poszczególnych organów szkoły zaakceptowali wybór Janusza Korczaka na patrona Publicznej Szkoły Podstawowej w  Goździe. Następnie został złożony wniosek do Urzędu Gminy o nadanie imienia szkole.

Od początku swojego istnienia nasza szkoła jest „bezimienna”.  Wiosną 2009 roku społeczność szkolna podjęła działania zmierzające do nadania placówce imienia. Kluczowym zadaniem stało się wyszukanie i przedstawienie kandydatów do tej zaszczytnej funkcji. Przystępując do wyboru odpowiednich kandydatur wzięto pod uwagę oczekiwania społeczności szkolnej, cechy oraz dokonania i wartości ponadczasowe reprezentowane przez przyszłego patrona. Ustalono, że ma on być osobą, której życie bądź twórczość, wyznawane przez nią wartości są zgodne z głównymi celami wychowawczymi przyjętymi przez szkołę, a także tożsame z misją szkoły. Powinien to być ktoś bliski uczniom, akceptowany przez nich. Ktoś, kto mógłby stać się autorytetem, źródłem wzorców obowiązujących we wszystkich działaniach szkoły.

Sadzimy, że nadanie naszej szkole imienia pozwoli na realizację wielu zadań wychowawczych oraz  będzie  pomocą  w kształceniu u uczniów przywiązania do swojej szkoły i promowania jej pozytywnego wizerunku. W wyniku głosowania całej społeczności szkolnej spośród kilku propozycji, wybór padł na Janusza Korczaka.

             Henryk Goldszmit, jego prawdziwe nazwisko, urodził się w 1878 albo 1879r., a zmarł w 1942. Był lekarzem z zawodu, wychowawcą z powołania, pisarzem – poetą z talentu. Dominował w nim jednak wychowawca i pedagog. Swoją wiedzę medyczną oddał na usługi dzieciom, talent literacki poświęcił twórczości dla dzieci i twórczości pedagogicznej. Większość swego życia zamknął w stworzonym przez siebie warszawskim zakładzie wychowawczym dla dzieci żydowskich   –  w „Domu Sierot”, a później

w „ Naszym Domu” – bliźniaczym zakładzie dla dzieci polskich. Dzieci z  Domu  Sierot nie odstąpił aż do ich i swojej śmierci w obozie w Treblince w lipcu 1942roku.

             Heroiczna śmierć  doktora Korczaka w komorach gazowych jednego z hitlerowskich obozów zagłady na ziemiach polskich, śmierć wraz z dwoma    setkami dzieci – wychowanków, stała się współczesnym symbolem bezgranicznego oddania i poświęcenia się wychowawcy sprawom dziecka, aż po kres ostateczności. Kiedy proponowano mu ucieczkę z getta warszawskiego, propozycję skwitował słowami: „Niestety trzeba dać pokrycie na to co w ciągu mego życia  wyznawałem i głosiłem, to jest wierność dziecku- człowiekowi” .

             Janusz  Korczak  pozostawił  po  sobie  ogromny   dorobek pisarski i pedagogiczny z ponad czterdziestoletniej, twórczej i ofiarnej działalności. Jesteśmy świadkami tego, że jego dzieła żyją wśród nas, promieniują pięknem i dobrem, w praktyce stosowane są elementy jego systemu pedagogicznego, które ukazują wielkość i odpowiedzialność wychowawczego czynu. Dzięki bogatej spuściźnie literackiej obejmującej między innymi literaturę dla dzieci (np. „Król Maciuś Pierwszy”, „Bankructwo Małego Dżeka”, „ Kiedy znów będę mały”), dla dorosłych (np. „ Dzieci ulicy”, „Dziecko salonu”, „ Jak kochać dziecko”, „Prawo dziecka do szacunku”) możemy zrozumieć  odmienne rozumienie pedagogiki. U Korczaka wiązała się ona ściśle z dzieckiem, partnerem dorosłego. „Nie ma dzieci – są ludzie, ale o innej skali pojęć, innym zasobie doświadczenia”- mówił. Był prekursorem walki o prawa dziecka. Domagał się uznania dziecka  za  pełnowartościowego człowieka  od  chwili urodzin i na każdym etapie jego istnienia. Jego poglądy znalazły odbicie  w  nowoczesnym systemie wychowania dziecka. Wychowania opartego na zaufaniu, miłości, szacunku i porozumiewaniu się z dzieckiem.

             Dorobek pracowitego Korczaka jest wielki, spuścizna ogromna, wartości uniwersalne

i ogólnoludzkie, jakie   wyznawał  i realizował, bliskie są nam wszystkim. Uczy nas nieustannej radości poznawania, potrzeby tworzenia, daje wzór bezinteresownej służby na rzecz ludzi pokrzywdzonych i potrzebujących, zwłaszcza dzieci i młodzieży. Ta postać dostarcza  wzorów do   naśladowania  i stanowi życiowy drogowskaz.

            

Patroni

Strona główna

Aktualności

Historia szkoły

Pracownicy szkoły

Wychowawcy klas

Rodzice

Samorząd Uczniowski

Kalendarz wydarzeń

Przedszkole

Rekrutacja

Dokumenty szkoły

Zajęcia pozalekcyjne

Projekty

Pedagog

Biblioteka

Stołówka szkolna

Sukcesy naszej szkoły

Galeria fotografii

Bezpieczne dziecko

 

„Nie wstydź się wiary w sobie (…) miłowania, tworzenia, dorastania”

Krzysztof Kamil Baczyński

                  

                   Krzysztof Kamil Baczyński został patronem naszej szkoły podczas trzystopniowych wyborów, które odbywały się w styczniu i lutym 2009 roku. Swoje głosy oddawali rodzice, uczniowie, nauczyciele i pracownicy Publicznego Gimnazjum w Goździe. Spośród trzech kandydatów, którymi byli: Adam Mickiewicz, Stefan Wyszyński i Krzysztof Kamil Baczyński, ten ostatni uzyskał największą liczbę głosów.

Wybór został zaakceptowany przez Wójta Gminy Gózd i od tego czasu nasza szkoła nie jest już bezimienna.

              Jesteśmy dumni, że Krzysztof Kamil Baczyński jest patronem Publicznego Gimnazjum w Goździe. Jego bohaterskie, choć krótkie życie stanowi doskonały przykład niezłomnej postawy patriotycznej,  ukochania Ojczyzny oraz wielkiej odwagi młodych ludzi w obliczu tragicznych wydarzeń.

                   Poezja Baczyńskiego przepełniona jest nie tylko tragizmem jego pokolenia, ale też poczuciem obowiązku wobec Ojczyzny.

                   Baczyński należał do pierwszego pokolenia Ojczyzny wolnej i niepodległej. Urodził się 22 stycznia 1921 roku w Warszawie. Wzrastał w domu pełnym miłości.  Był chorowitym dzieckiem, dlatego też rodzice otaczali go troskliwą opieką.

                 W 1933 roku rozpoczął naukę w I Państwowym Gimnazjum  i Liceum im. Stefana Batorego w Warszawie. Już od najmłodszych lat  wyróżniał się zdolnościami literackimi i plastycznymi. Był redaktorem działu satyrycznego klasowego pisemka. Pisał satyryczne wierszyki oraz tłumaczył na język polski wiersze poetów francuskich.  

              Po zdaniu matury w maju 1939 roku poeta spędził ostatnie wakacje w Bukowinie Tatrzańskiej. Przebywając tam dowiedział się o śmierci swojego ojca.   Baczyński zamierzał podjąć studia w warszawskiej ASP, ale na przeszkodzie stanęła mu  śmierć ojca i wojna. Jeszcze przed paroma tygodniami otaczany w domu pieczołowitą troską, z dnia na dzień musiał stać się dorosły. Ujściem dla wyrażenia szarpiących go uczuć i myśli, jedynym miejscem gdzie może wypowiedzieć to, co naprawdę czuje, stają się dla Baczyńskiego różnokolorowe, różnokształtne kartki papieru, na które w pośpiechu, jakby się bał, że nie zdąży, w rzadkich wolnych chwilach rzuca swe pierwsze z tych "prawdziwych" wiersze.

             Dnia 4 grudnia 1941 roku Baczyński poznał Barbarę Drapczyńską, którą poślubił 3 czerwca 1942 roku. Ślub odbył się  w kościele Św. Trójcy na Solcu w Warszawie. Barbara miała 19 lat,           a Krzysztof 21 lat. Patrząc na nich można by sądzić, że wyglądali bardziej  jak dwoje dzieci idących do pierwszej komunii, oboje drobni i niewysocy.

Krzysztof  bardzo kochał swoja żonę, napisał dla  niej wiele pięknych wierszy.

             W czasie II wojny światowej nasz patron działał w tajnych organizacjach ruchu oporu, współredagował tajne pisma, a od 1943 roku był żołnierzem batalionu ‘Zośka”, a potem „Parasol” Armii Krajowej.

             W czasie wojny ukazał się  też jego pierwszy konspiracyjny zbiorek poezji pod tytułem: „Zamknięty echem”, który zapoczątkował dojrzałą twórczość poety. Od tej pory wiersze Baczyńskiego ukazują tragiczny los i bezmiar cierpienia młodych ludzi, którzy zmuszeni do walki o wolność ojczyzny musieli zrezygnować z własnych marzeń. Beztroska młodość została zamieniona  na życie ze świadomością, że w  każdej chwili mogą zginąć.

            Taki właśnie los rzeczywistość wojenna zgotowała poecie, któremu nie dane było czynem udowodnić jak kochał ojczyznę.  W chwili wybuchu Powstania Warszawskiego,

1 sierpnia 1944 roku, nie zdołał dotrzeć do swego plutonu i walczył w okolicy Placu Teatralnego, gdzie zginął od kuli niemieckiego snajpera 4 sierpnia 1944 roku. Miał zaledwie 23 lata. Dnia 1 września zginęła też jego żona Barbara.

            Baczyński został odznaczony pośmiertnie Medalem za Warszawę i Krzyżem Armii Krajowej. Spoczywa na cmentarzu wojskowym na warszawskich Powązkach.

           Nasz bohater należał do tzw. Pokolenia Kolumbów, młodych ludzi, dla których konsekwencją wybuchu wojny była konieczność poradzenia sobie z tym wstrząsem

i odnalezienia własnej postawy wobec zaistniałych wydarzeń. Chciał być żołnierzem, ale był przede wszystkim poetą. Jego wiersze, mimo silnego związku z czasem wojny, mają charakter uniwersalny. Poruszają problemy ponadczasowe, bliskie wszystkim młodym ludziom, takie jak rzeźbienie duszy i psychiki człowieka, refleksje nad koniecznością przyspieszonego przez wojnę dojrzewania, poszukiwanie wartości mogących stanowić fundament dorosłego życia. Swą siłą poetycką Baczyński wyrażał doświadczenia ideowo – moralne pokolenia, na którym spoczął tak wcześnie ciężar walki o wolność i godność narodu, ludzi, którzy byli młodzi, zdolni, utalentowani, potrafiący „pięknie żyć i pięknie umierać”.

Taki patron zobowiązuje.

           Sądzimy, iż obowiązkiem następnych generacji, żyjących dziś w wolnej Polsce okupionej krwią Kolumbów, jest zrobić wszystko, by nie spełniły się słowa Baczyńskiego, który tracąc wiarę w sens tej wielkiej ofiary złożonej na ołtarzu ojczyzny, pisał:

„Umrzeć przyjdzie, gdy się kochało

Wielkie sprawy głupia miłością…”

              Pomysł wyboru takiego właśnie patrona wyrósł z przekonania, że trzeba pamiętać bohaterów przeszłości i pielęgnować tradycję, bo z niej przecież wyrastamy. Bardzo potrzebne jest przybliżanie młodym ludziom osobowości, które są przykładem wzorów

do naśladowania i stanowią życiowy drogowskaz. Takimi autorytetami są dla nas ci, dla których „Ojczyzna’ to nie pusto brzmiące słowo, ale „wielki zbiorowy obowiązek”.

 

 

 

 

ODDZIAŁY GIMNAZJALNE IM. KRZYSZTOFA KAMILA BACZYŃSKIEGO W PSP W GOŹDZIE